Chrzest 2017

02.07.2017


   Dnia 02.07.2017 mieliśmy przywilej przeprowadzenia w naszym Zborze uroczystości chrztu wiary. Do chrztu przystąpiło 9 osób.

W ten uroczysty i szczególny dla nas dzień, w naszej niewielkiej kaplicy zebrało się około 100 osób. Większość z pośród katechumenów to ludzie młodzi i bardzo młodzi, co jest dla nas szczególną radością, ale również osoby ... z pewnym doświadczeniem życiowym. I znowu mogliśmy widzieć Boże działanie w sercach ludzi i dziękować Mu za to, że Jego oferta uwolnienia z grzechów i zbawienia skierowana jest to wszystkich bez wyjątku. Nie ma znaczenia wiek, ale i pochodzenie nie stanowi dla naszego Boga problemu. Dwoje katechumenów to brat i siostra z Pakistanu, którzy musieli opuścić swój kraj z powodu prześladowań i zagrożenia życia i przebywają w naszym zborze od kilku miesięcy. Chrztu udzielał Pastor Zboru Tadeusz Weremiewicz, a cała uroczystość - głoszone Słowo Boże, pieśni i modlitwy była dla nas wszystkich wspaniałą duchową ucztą. Po przeprowadzenia aktu chrztu naszych dziewięcioro nowo ochrzczonych braci i sióstr mogło po raz pierwszy przystąpić do Pamiątki Wieczerzy Pańskiej i w ten sposób, razem z całym zborem, "zwiastować śmierć Pańską aż przyjdzie". Kolejnym miłym, szczególnie dla katechumenów, akcentem tego dnia było wręczenie naszym braciom i siostrom pamiątkowych Biblii. Po nabożeństwie mogliśmy nadal mieć ze sobą społeczność, gdy zasiedliśmy do wspólnego (pysznego) posiłku przygotowanego przez nasze siostry. Był to dla nas wspaniały dzień radości i wdzięczności Bogu za Jego cud zbawienia. Jednak, aby obraz Bożego błogosławieństwa był pełny chciałbym podzielić się kilkoma szczegółami, które uczyniły dla nas ten dzień jeszcze bardziej niezwykłym i szczególnym. W zeszłym roku rozpoczęliśmy w naszym Zborze rozbudowę budynku zborowego i w jednej z dobudowanych części zaplanowane zostało miejsce na baptysterium. Jednak przez okres zimowy nie były wykonywane żadne prace budowlane i dopiero na 2 miesiące przed planowanym chrztem rozpoczęliśmy wykańczanie pomieszczenia i samego baptysterium. Ostatnie prace - wylanie posadzki - wykonane zostały w sobotę - 8 dni przed uroczystością. Dzięki Bogu, że dodał nam sił, ludzi i środki na wykonanie tego dzieła na czas! Następnego dnia, w niedzielę, po nabożeństwie mieliśmy krótkie spotkanie organizacyjne związane z planowaną uroczystością chrztu. Liczyliśmy się przyjazdem dużej ilości gości, a biorąc pod uwagę trwającą budowę, chcieliśmy zapewnić jak najsprawniejszy przebieg poszczególnych części nabożeństwa. Bóg ma jednak swoje plany... W czwartek, 29.06.2017, przeszła przez Grodzisk i okolice bardzo silna burza z porywistym wiatrem, który połamał drzewa zrywając w ten sposób linie energetyczne. Grodzisk i wiele okolicznych miejscowości pozbawione były prądu. Dotyczy to również miejscowości, w której mieszka jedna z naszych rodzin. Pierwsza informacja, jaką otrzymała ta rodzina z Zakładu Energetycznego była taka, że dostawy prądu przywrócone zostaną tego samego dnia około 23. Jednak następnego dnia rano (piątek) prądu wciąż nie było... Koło godziny 9.00 Zakład Energetyczny poinformował, że dostawy prądu mają być przywrócone dopiero w sobotę koło 23.00. Wobec takiej sytuacji jasnym było, że potrzebne będzie alternatywne źródła zasilania. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że praca tego brata polega na świadczeniu usług w różnych firmach. Jedną z nich jest duży koncern budowlany, w którym był akurat tego dnia. Do nich też od razu zwrócił się z prośbą o pomoc, z zapytaniem czy mają jakiś wolny agregat prądotwórczy. Okazało się, że tak naprawdę firma nie ma własnych agregatów, ale mogą pomóc w wynajęciu. Stosowny agregat został zamówiony w firmie wypożyczającej takie urządzenia i miał być dostarczony do domu tej rodziny tego samego dnia. W czasie drogi do domu, brat ten otrzymał wiadomość z domu, że właśnie przywrócona została dostawa prądu. Przez chwilę pojawiła się myśl, żeby odwołać dostawę agregatu, ale po chwili doszli z żoną do wniosku, że chociaż oni mają już prąd, to jednak nie wiadomo, jaka będzie sytuacja w Grodzisku, w budynku zborowym. Kiedy agregat został dostarczony okazało się, że gdyby nie ów koncern, to nie byłoby żadnych szans na wypożyczenie agregatu, ponieważ z powodu szkód, jakie wyrządziła burza, wszystkie agregaty zostały wypożyczone. Jednak - jak powiedział przedstawiciel firmy wypożyczającej agregat - kiedy dzwoni taki klient jak ów koncern to agregat musi się znaleźć... więc dokonano zakupu nowego agregatu. I rzeczywiście, prądu w budynku zborowym nie było do niedzieli. W między czasie najważniejszą wiadomością przekazywaną przez poszczególnych zborowników było: "Mam już prąd! Mogę zacząć gotować i piec na niedzielny poczęstunek! Jak nie masz prądu to przyjeżdżaj." Albo: "Moja mama/siostra/... ma prąd! Idę tam gotować!" A w zborze prąd był nam potrzebny w sobotę poprzedzającą uroczystość chrztu no i oczywiście w niedzielę od samego rano, kiedy trzeba było nalać ciepłej wody do baptysterium, a później żeby podgrzać pyszny gulasz, przygotować kawę i herbatę i tak dalej. Przez cały ten czas prąd dostarczał nowiutki, pachnący farbą agregat. Kiedy nabożeństwo się skończyło, zjedliśmy pyszny obiad i jeszcze lepsze ciasto popiliśmy kawą i herbatą, kiedy nasi goście już się rozjechali i wszystko zostało posprzątane można było wyłączyć agregat. Było koło godziny 15 i mogliśmy dziękować Bogu za Jego zaopatrzenie i kierownictwo ... a koło godziny 17 przywrócona została dostawa prądu do budynku zborowego. Dzięki niech będą naszemu Bogu za jego troskę i zaopatrzenie. Nasze plany były dobre, ale Bóg miał dla nas coś jeszcze ... lekcję zaufania Mu. On wiedział, co i kiedy będzie potrzebne najpierw dając pracę w tej a nie innej firmie, posyłając burzę, zabierając prąd i dając nam inne źródło zasilania ... nigdy nie zostawił nas bez opieki. Dziękujemy Ci Boże!

                                   Copyright 2009 by www.grodzisk-kosciol.com         Wszystkie prawa zastrzeżone!